Wpisz tytuł, autora, kategorie…   Wpisz tytuł, autora, kategorie…   

Separacja

Znasz inne opracowanie tej piosenki? Aby zapisać swoje opracowanie tego utworu kliknij tutaj
Serce
mi
pękło,
odreagowywałem
na
mieście
podnoszę
się
ledwo,
a
tętno
mam
z
200
śniło
mi
się
piekło,
trzęsą
się
ręce
nie
poznaje
mieszkania
swojego,
Boże
chyba
ślepnę
puste
butelki,
pety
i
kwiaty
zwiędłe
kupione
przed
weekendem
miały
być
dla
Ciebie
chciałem
przyjechać
wcześnie,
nie
spóźniając
się
wreszcie
tłumaczenie
zbędne,
ten
sukinsyn
mówi
brednie
długo
rozmawiałem
o
tym
z
moim
terapeutą
ciężko
będzie
stworzyć
coś
nowego,
coś
stałego
życie
w
tym
mieście
nie
oszczędza
związków
mamy
za
mało
czasu,
za
dużo
obowiązków
napalone
fanki
pobudzają
wyobraźnię
ważne
i
to
ile
mogłem
ich
zaliczyć
na
koncertowej
trasie
staram
się
udowodnić
Tobie,
sobie,
Bogu
że
to
nie
kwestia
tego
jebanego
nałogu
Za
późno
by
wracać,
za
wcześnie
by
odejść
zbliża
się
początek,
a
w
powietrzu
wisi
koniec
tak
już
jest,
wszyscy
jesteśmy
skurwielami
tych
co
najbliżej,
najbardziej
się
rani
Idę
po
mieście,
pusto,
a
to
śródmieście
nie
wiem
czy
jest
tak
późno,
być
może
jest
wcześnie
obecnie
miażdżą
mnie
myśli,
jutro
odeśpię
jakoś
trudno
mi
sobie
przypomnieć,
co
trwa
wiecznie
na
pewno
mam
depresje,
leczyć
się
muszę
niekoniecznie
ból
z
czasem
mija,
nie
pierwszy
raz
mam
perypetie
nie
czuję
nienawiści,
ale
jakiś
żal
jest
we
mnie
z
czasem
pewnie
stanie
się
to
obojętne
w
tym
stanie
przejściowym
musimy
się
hartować
i
eliminować
skutki
uboczne
pojawi
się
ktoś
nowy
to
będzie
się
potęgować
nie
dajmy
się
zwariować,
choć
ro
sfery
mroczne
na
bok
sentymenty,
trzeba
się
szanować
zdrowe
relacje
budować,
by
wychować
wspólne
szczęście
ja
wiem,
że
Ty
wiesz
i
Ty
wiesz,
że
ja
wiem
kto
i
co
jest
teraz
najważniejsze
Za
późno
by
wracać,
za
wcześnie
by
odejść
zbliża
się
początek,
a
w
powietrzu
wisi
koniec
tak
już
jest,
wszyscy
jesteśmy
skurwielami
tych
co
najbliżej,
najbardziej
się
rani

Autor: Pokój z widokiem na wojnę

Autor tekstu: Brak

Autor muzyki: Koras