Wpisz tytuł, autora, kategorie…   Wpisz tytuł, autora, kategorie…   

Gazowe latarnie

Znasz inne opracowanie tej piosenki? Aby zapisać swoje opracowanie tego utworu kliknij tutaj
Znów
będę
kłaniał
się
starym
gazowym
latarniom
Zanucę
drzewom
odpowiedź
na
szum
powitania
Zajarzę
do
okien
witrynom
i
nocnym
kawiarniom
A
może
zebry
nakarmię
na
skrzyżowaniach
Powrócę
kiedyś
w
miast
ciemny
gotyk
z
gór
szerokich
jasnych
łąk
Aby
zrozumieć
mowę
tęsknoty
by
odetchnąć
ciepłem
twoich
rąk
Zabiorę
z
sobą
zapach
słońca
i
blask
poranka
roześmiany
I
koncert
na
sześć
strun
bez
końca
na
pięciolinii
zapisany.
Znów
będę
kłaniał
się
starym
gazowym
latarniom
Zanucę
drzewom
odpowiedź
na
szum
powitania
Zajrzę
do
okien
witrynom
i
nocnym
kawiarniom
A
może
zebry
nakarmię
na
skrzyżowaniach
Pokażę
ci
jak
pachną
latarnie
jak
się
noc
zanurza
w
rzeki
czerń
A
kiedy
jasna
mgła
nas
ogarnie
pierwszy
tramwaj
nam
przyniesie
dzień
Przez
barokowy
park
pójdziemy
zanim
do
domu
powrócimy
Będziemy
liczyć
dni
jesieni
i
aby
do
zimy
aby
do
zimy...
Znów
będę
kłaniał
się
starym
gazowym
latarniom
Zanucę
drzewom
odpowiedź
na
szum
powitania
Zajrzę
do
okien
witrynom
i
nocnym
kawiarniom
A
może
zebry
nakarmię
na
skrzyżowaniach

Autor: Marek Majewski

Autor tekstu: Marek Majewski

Autor muzyki: Marek Majewski